NIE dla wojewody nienawiści w gmachu Sejmu Śląskiego!

10 grudnia 2016 roku w westybulu gmachu Sejmu Śląskiego w Katowicach Wojewoda Śląski Jarosław Wieczorek odsłonił Tablicę Pamiątkową poświęconą wojewodzie Michałowi Grażyńskiemu. 

Czy szowinistę, wroga demokracji, samorządności i śląskiej odrębności powinno się upamiętniać w miejscu tak ważnym dla Śląska?

Podpisz się pod wnioskiem w sprawie usunięcia tablicy Grażyńskiego z gmachu Sejmu Śląskiego!

Poznaj największe przewinienia wojewody nienawiści
Zaapeluj o usunięcie tablicy Grażyńskiego

Dlaczego tablica musi zniknąć?

Odkryj 6 powodów

1.

POWÓD

1. POWÓD

Stanowisko wojewody objął w następstwie zamachu stanu Józefa Piłsudskiego – był przedstawicielem autorytarnej władzy.

2.

POWÓD

2. POWÓD

Niszczył samorządność wprowadzając komisaryczne władze w gminach, w których wybory wygrywała opozycja.

3.

POWÓD

3. POWÓD

Do zwalczania opozycji – w tym śląskiej chrześcijańskiej demokracji – wykorzystywał bojówki Związku Powstańców Śląskich.

4.

POWÓD

4. POWÓD

W publicznych wystąpieniach dawał wyraz bezgranicznej pogardy dla politycznych przeciwników, przede wszystkim dla Wojciecha Korfantego.

5.

POWÓD

5. POWÓD

Podżegał do narodowych konfliktów, zwalczał mniejszość niemiecką oraz Ślązaków, którzy nie identyfikowali się ani jako Niemcy, ani jako Polacy.

6.

POWÓD

6. POWÓD

We wrześniu 1939 uciekł z Katowic pozostawiając na pastwę Wehrmachtu uzbrojonych nastolatków z ZHP, którego był przewodniczącym.

Katowice, 18.10.2019

Pan Jarosław Wieczorek
Wojewoda Śląski

 

Szanowny Panie Wojewodo,

zwracam się z apelem o niezwłoczne usunięcie z historycznego gmachu Sejmu Śląskiego i Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego tablicy upamiętniającej Michała Grażyńskiego, odsłoniętej w 2016 roku. Wobec zaangażowania Pana Wojewody w prowadzoną przez władze centralne politykę historyczną – którego przejawem była zmiana nazwy katowickiego placu Wilhelma Szewczyka – uważam za Pański obowiązek położenie kresu gloryfikacji postaci, stanowiącej zaprzeczenie wartości, na których oparte jest demokratyczne państwo prawa.

Michał Grażyński już w trakcie walk o Górny Śląsk w 1921 roku, podczas buntu sztabu grupy „Wschód” demonstrował lekceważenie cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi i uznawał militarną przemoc jako główny środek rozwiązywania politycznych konfliktów. Stanowisko wojewody śląskiego objął w następstwie zamachu stanu, który obalił legalne władze Rzeczypospolitej Polskiej. Sprawując rządy w województwie, dążył do marginalizacji Sejmu Śląskiego, a swój autorytet opierał na Związku Powstańców Śląskich, który – nie bez zachęty samego Grażyńskiego – terroryzował przeciwników obozu sanacji. Lekceważenie przez wojewodę demokratycznych reguł i samorządności znalazło wyraz we wprowadzaniu komisarycznych władz w miejsce pochodzących z wyboru mieszkańców rad miejskich. Bezwzględność w zwalczaniu opozycji znamionowała też rozpętaną przez Grażyńskiego nagonkę na Wojciecha Korfantego oraz jego politykę wobec mniejszości niemieckiej, przy czym wojewoda nie czynił różnicy między siłami wspieranymi przez III Rzeszę a odrzucającymi narodowy socjalizm zwolennikami Eduarda Panta. Otwarcie deklarował on również pogardę dla Ślązaków dystansujących się od niemieckich, polskich czy czeskich idei narodowych. Niesławne rządy Grażyńskiego w polskiej części Górnego Śląska zakończyła ewakuacja we wrześniu 1939 roku. Urzędnik, który stał wówczas na czele ZHP, uciekając przed wkraczającymi wojskami niemieckimi, pozostawił na ich pastwę uzbrojonych harcerzy.

Oddawanie honorów politykowi, który zapisał tak niechlubną kartę w dziejach naszego regionu, w gmachu Sejmu Śląskiego, gdzie Grażyński deptał reguły demokracji i parlamentaryzmu, uwłacza nie tylko Górnoślązakom, ale każdemu, komu drogie są prawo i sprawiedliwość.

Klikając "Wyślij apel" wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu wzięcia udziału w akcji "Nie dla wojewody nienawiści". Kliknij, by uzyskać pełną informację o przetwarzaniu danych osobowych.

Katowice, 18.10.2019

Pan Jarosław Wieczorek
Wojewoda Śląski

 

Szanowny Panie Wojewodo,

zwracam się z apelem o niezwłoczne usunięcie z historycznego gmachu Sejmu Śląskiego i Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego tablicy upamiętniającej Michała Grażyńskiego, odsłoniętej w 2016 roku. Wobec zaangażowania Pana Wojewody w prowadzoną przez władze centralne politykę historyczną – którego przejawem była zmiana nazwy katowickiego placu Wilhelma Szewczyka – uważam za Pański obowiązek położenie kresu gloryfikacji postaci, stanowiącej zaprzeczenie wartości, na których oparte jest demokratyczne państwo prawa.

Michał Grażyński już w trakcie walk o Górny Śląsk w 1921 roku, podczas buntu sztabu grupy „Wschód” demonstrował lekceważenie cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi i uznawał militarną przemoc jako główny środek rozwiązywania politycznych konfliktów. Stanowisko wojewody śląskiego objął w następstwie zamachu stanu, który obalił legalne władze Rzeczypospolitej Polskiej. Sprawując rządy w województwie, dążył do marginalizacji Sejmu Śląskiego, a swój autorytet opierał na Związku Powstańców Śląskich, który – nie bez zachęty samego Grażyńskiego – terroryzował przeciwników obozu sanacji. Lekceważenie przez wojewodę demokratycznych reguł i samorządności znalazło wyraz we wprowadzaniu komisarycznych władz w miejsce pochodzących z wyboru mieszkańców rad miejskich. Bezwzględność w zwalczaniu opozycji znamionowała też rozpętaną przez Grażyńskiego nagonkę na Wojciecha Korfantego oraz jego politykę wobec mniejszości niemieckiej, przy czym wojewoda nie czynił różnicy między siłami wspieranymi przez III Rzeszę a odrzucającymi narodowy socjalizm zwolennikami Eduarda Panta. Otwarcie deklarował on również pogardę dla Ślązaków dystansujących się od niemieckich, polskich czy czeskich idei narodowych. Niesławne rządy Grażyńskiego w polskiej części Górnego Śląska zakończyła ewakuacja we wrześniu 1939 roku. Urzędnik, który stał wówczas na czele ZHP, uciekając przed wkraczającymi wojskami niemieckimi, pozostawił na ich pastwę uzbrojonych harcerzy.

Oddawanie honorów politykowi, który zapisał tak niechlubną kartę w dziejach naszego regionu, w gmachu Sejmu Śląskiego, gdzie Grażyński deptał reguły demokracji i parlamentaryzmu, uwłacza nie tylko Górnoślązakom, ale każdemu, komu drogie są prawo i sprawiedliwość.

Klikając "Wyślij apel" wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celu wzięcia udziału w akcji "Nie dla wojewody nienawiści". Kliknij, by uzyskać pełną informację o przetwarzaniu danych osobowych.

Kto szanuje Śląsk i go zna, wie, że honorowanie Grażyńskiego jest sztuczne. Nigdy nie będzie bohaterem takim, jakim chcieliby go widzieć, ci którzy piszą dziś historię na nowo.

Marek Twaróg, Dziennik Zachodni

Za Grażyńskiego ograniczono Ślązakom drogę awansu, bo miejsca pracy zajmowali ludzie napływowi z Galicji czy Wielkopolski. Kontrowersyjna jest także jego heroizacja powstań śląskich, która w świetle nauki współczesnej daleka jest od prawdy.

dr Tomasz Słupik, Uniwersytet Śląski

Jako Ślązak mam do niego żal, że okazał się małostkowy.

Piotr Spyra, lider Stowarzyszenia Polski Śląsk

Wojewoda nienawiści

Wojewoda, który w ramach dekomunizacji pozbył się z nazwy katowickiego placu pisarza Wilhelma Szewczyka, we wzniesionym z pieniędzy śląskiego podatnika gmachu Sejmu Śląskiego, zagrabionym przez władze w Warszawie wraz ze śląską autonomią w 1945 roku, w 2016 roku odsłonił tablicę Michała Grażyńskiego. Przedstawicielowi rządu PiS nie przeszkadza, że sanacyjny wojewoda deptał demokrację, szczuł opozycję bojówkami, zwalczał przejawy śląskiej odrębności i podżegał do narodowych konfliktów. Ważne, że walczył o „polskość Śląska”.

„Wrzask elementów nam przeciwnych wzrósł ostatnio na terenie. Idzie on w kilku kierunkach. Próbuje się naruszyć wysoki autorytet Marszałka Piłsudskiego, pierwszego żołnierza Rzeczypospolitej. Jeżeli kto, to wy powstańcy, którzyście z jego wyrośli ideologii, musicie się z całą stanowczością i zgodnie z honorem powstańczym przeciwstawić tym rozkrzyczanym karłom, którzy nawet do stóp nie dorośli Wodzowi z czynu i ducha!”

W tych słowach zwrócił się Michał Grażyński do uczestników Zjazdu Delegatów Związku Powstańców Śląskich powiatu świętochłowickiego w Królewskiej Hucie w dniu 23 czerwca 1929 roku. Wojewoda, który objął stanowisko w następstwie zamachu stanu dokonanego przez Józefa Piłsudskiego, nie ograniczał się do pełnych nienawiści wystąpień. Dbał także o to, by jego słowa przekuwano w czyny. Inspirowany przezeń paramilitarny ZPŚl – główne zaplecze rządów sanacyjnych w regionie – terroryzował opozycję, nie cofając się nawet przed zakłócaniem uroczystości religijnych. Bojówkarze z powstańczego związku nachodzili proboszczów, domagając się zniesienia duszpasterstwa w języku niemieckim. Opozycyjna prasa regularnie donosiła o bezkarnych napaściach pałkarzy Grażyńskiego na zwolenników Korfantego i jego chadecji. Ze szczególną pogardą odnosił się wojewoda do tych Ślązaków, którzy unikali uwikłania w nacjonalistyczne spory, nie poddając się próbom narzucenia im polskiej czy niemieckiej tożsamości narodowej.

Podczas aneksji tzw. Zaolzia przez Polskę zwrócił się do Józefa Kożdonia, burmistrza Czeskiego Cieszyna i lidera Śląskiej Partii Ludowej, słowami:

„My Polacy lubimy sytuacje jasne i cenimy charaktery określone. Dlatego odnosimy się z szacunkiem do uczciwych Czechów i Niemców, ale nie możemy tolerować żadnych typów pośrednich”.

W wypowiedzi tej szczera była jedynie deklaracja braku tolerancji dla „typów pośrednich”. O szacunku dla Niemców czy Czechów w działalności Grażyńskiego nie mogło być mowy. Wojewoda deptał nie tylko godność swoich adwersarzy, ale również samorządność na poziomie lokalnym, narzucając komisaryczne władze gminom, zdominowanym przez wyborców opozycyjnych wobec sanacji ugrupowań. Wobec niemieckiej agresji we wrześniu 1939 roku Grażyński, który stał na czele Związku Harcerstwa Polskiego i pełnił funkcję honorowego prezesa Związku Powstańców Śląskich, ewakuował się wraz z grupą urzędników na wschód, pozostawiając na pastwę regularnej armii uzbrojone grupy młodzieży i bojówki ZPŚl.

Dnia 5 września powierzono mu stanowisko ministra propagandy – w nowej roli nawoływał przez radio ludność cywilną, by powstrzymała się od ewakuacji, która doprowadzi jedynie do utrudnienia ruchów wojsk i taborów na drogach. Sam, wraz z innymi członkami rządu, niedługo później przekroczył granicę z Rumunią.

W dniu 10 grudnia 2016 roku, w rocznicę śmierci wojewody nienawiści, jego pamięć uczczono odsłonięciem tablicy w gmachu Sejmu Śląskiego w Katowicach, który był świadkiem niszczenia przez Grażyńskiego regionalnej demokracji.

Jerzy Gorzelik

Artykuł ukazał się w majowym numerze (2019) “Jaskółki Śląskiej”