Oświadczenie Zarządu Ruchu Autonomii Śląska w sprawie działań polskiego rządu wobec pandemii COVID-19 na terenie województwa śląskiego

Ostatnie tygodnie przyniosły falę pomówień i obelg kierowanych wobec mieszkańców Górnego Śląska i innych regionów województwa śląskiego, inspirowaną nieodpowiedzialnymi wypowiedziami przedstawicieli rządu w Warszawie. Następujące po tym seansie pogardy gospodarskie wizyty władz centralnych miały przekonać nas, jak skutecznie rząd rozwiązuje problemy, które sam stworzył. W swych podniosłych deklaracjach premier i jego ministrowie nie udzielili odpowiedzi na pytania, które nasuwają się w związku z rozwojem pandemii na terenie województwa.

Dlaczego w momencie pojawienia się na przełomie marca i kwietnia ognisk epidemicznych w pięciu dużych szpitalach i kilku mniejszych, na terenie województwa funkcjonowało tylko jedno laboratorium z przepustowością 200 testów na dobę? Długie, trwające 4-5 dni oczekiwanie na wyniki prowadziło do paraliżu placówek, a w tym czasie rodziny personelu i pacjentów rozprzestrzeniały wirusa.

Dlaczego przez kilka tygodni rozwoju epidemii w województwie śląskim funkcjonowały 2-3 laboratoria wykonujące testy, podczas gdy w województwie mazowieckim, o porównywalnej liczbie mieszkańców, było ich w tym czasie 11-12? Dlaczego nie wykorzystano laboratoriów z ościennych województw do wykonywania testów dla województwa śląskiego?

Dlaczego środki ochrony osobistej z rezerw rządowych nie trafiały do szpitali w województwie śląskim w ogóle, lub w śladowych ilościach, co przy nałożeniu zakazu obrotu na dostarczające je przed epidemią firmy, naraziło personel i pacjentów na katastrofalne konsekwencje? Dlaczego nie udzielono wsparcia finansowego placówkom, na które nałożono dodatkowe obowiązki, związane z segregacją pacjentów?

Dlaczego podlegający ministerstwu zdrowia SANEPID wykazał rażącą opieszałość, zarządzając kwarantannę wobec osób, które miały kontakt z zarażonymi dopiero po tygodniu, a części z nich nie poddano testom?

Dlaczego finansowe skutki swej nieudolności rząd przerzuca na samorządy, które zmuszone są uruchamiać tzw. wymazobusy?

Dynamika rozwoju epidemii na terenie o dużej gęstości zaludnienia, wysokim współczynniku urbanizacji i znaczącym udziale zakładów wielkoprzemysłowych w strukturze zatrudnienia, choć łatwa do przewidzenia, całkowicie zaskoczyła rząd w Warszawie, który swą nieudolność postanowił pokryć bezczelnymi uwagami o „włoskim” stylu życia Górnoślązaków. Nie po raz pierwszy okazało się, jak nieodpowiedzialne jest pozostawienie losów mieszkańców naszego regionu w rękach nieznających jego specyfiki władz centralnych. Tym razem lekcja jest szczególnie bolesna.

Parafrazując dobrze znane premierowi RP słowa Kornela Morawieckiego, wypowiedziane niegdyś wobec bezmiaru arogancji władzy, apelujemy do mieszkańców Górnego Śląska i innych regionów województwa śląskiego: od bezsilnego zaciskania zębów w reakcji na butę i indolencję warszawskich rządów, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić przez lata niesprawiedliwości, lepsze jest zaciskanie pięści. Dziś pora uderzyć pięścią w stół, domagając się odpowiedzi na zadane powyżej pytania i przywrócenia naszej społeczności praw samorządowych, nadanych przed stu laty przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.

Oświadczenie Zarządu Ruchu Autonomii Śląska w sprawie działań polskiego rządu wobec pandemii COVID-19 na terenie województwa śląskiego

Ostatnie tygodnie przyniosły falę pomówień i obelg kierowanych wobec mieszkańców Górnego Śląska i innych regionów województwa śląskiego, inspirowaną nieodpowiedzialnymi wypowiedziami przedstawicieli rządu w Warszawie. Następujące po tym seansie pogardy gospodarskie wizyty władz centralnych miały przekonać nas, jak skutecznie rząd rozwiązuje problemy, które sam stworzył. W swych podniosłych deklaracjach premier i jego ministrowie nie udzielili odpowiedzi na pytania, które nasuwają się w związku z rozwojem pandemii na terenie województwa.

Dlaczego w momencie pojawienia się na przełomie marca i kwietnia ognisk epidemicznych w pięciu dużych szpitalach i kilku mniejszych, na terenie województwa funkcjonowało tylko jedno laboratorium z przepustowością 200 testów na dobę? Długie, trwające 4-5 dni oczekiwanie na wyniki prowadziło do paraliżu placówek, a w tym czasie rodziny personelu i pacjentów rozprzestrzeniały wirusa.

Dlaczego przez kilka tygodni rozwoju epidemii w województwie śląskim funkcjonowały 2-3 laboratoria wykonujące testy, podczas gdy w województwie mazowieckim, o porównywalnej liczbie mieszkańców, było ich w tym czasie 11-12? Dlaczego nie wykorzystano laboratoriów z ościennych województw do wykonywania testów dla województwa śląskiego?

Dlaczego środki ochrony osobistej z rezerw rządowych nie trafiały do szpitali w województwie śląskim w ogóle, lub w śladowych ilościach, co przy nałożeniu zakazu obrotu na dostarczające je przed epidemią firmy, naraziło personel i pacjentów na katastrofalne konsekwencje? Dlaczego nie udzielono wsparcia finansowego placówkom, na które nałożono dodatkowe obowiązki, związane z segregacją pacjentów?

Dlaczego podlegający ministerstwu zdrowia SANEPID wykazał rażącą opieszałość, zarządzając kwarantannę wobec osób, które miały kontakt z zarażonymi dopiero po tygodniu, a części z nich nie poddano testom?

Dlaczego finansowe skutki swej nieudolności rząd przerzuca na samorządy, które zmuszone są uruchamiać tzw. wymazobusy?

Dynamika rozwoju epidemii na terenie o dużej gęstości zaludnienia, wysokim współczynniku urbanizacji i znaczącym udziale zakładów wielkoprzemysłowych w strukturze zatrudnienia, choć łatwa do przewidzenia, całkowicie zaskoczyła rząd w Warszawie, który swą nieudolność postanowił pokryć bezczelnymi uwagami o „włoskim” stylu życia Górnoślązaków. Nie po raz pierwszy okazało się, jak nieodpowiedzialne jest pozostawienie losów mieszkańców naszego regionu w rękach nieznających jego specyfiki władz centralnych. Tym razem lekcja jest szczególnie bolesna.

Parafrazując dobrze znane premierowi RP słowa Kornela Morawieckiego, wypowiedziane niegdyś wobec bezmiaru arogancji władzy, apelujemy do mieszkańców Górnego Śląska i innych regionów województwa śląskiego: od bezsilnego zaciskania zębów w reakcji na butę i indolencję warszawskich rządów, do których zdążyliśmy się przyzwyczaić przez lata niesprawiedliwości, lepsze jest zaciskanie pięści. Dziś pora uderzyć pięścią w stół, domagając się odpowiedzi na zadane powyżej pytania i przywrócenia naszej społeczności praw samorządowych, nadanych przed stu laty przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.