Marsz Pamięci Ofiar Tragedii Górnośląskiej

Ruch Autonomii Śląska

Przed 70 laty, Aleksander Zawadzki mówił: „Chcemy budować państwo narodowe, a nie narodowościowe”. Jasno określił, co oznacza to dla Górnego Śląska: „Musimy sobie powiedzieć twardo – kontynuował – że na Śląsku wyłącznym i jedynym gospodarzem są Polacy. Niemcy to nasi wrogowie śmiertelni i zwalczać ich należy wszelkimi sposobami, jakimi będziemy mogli dysponować”. Wyraził też niezadowolenie z powodu niezrozumienia przez Górnoślązaków tej polityki. „Muszą się Górnoślązacy zastanowić nad tym, dlaczego i kto przybiera na cmentarzach i polach groby niemieckie, zamiast zetrzeć ich ślady z powierzchni ziemi wraz z niemieckimi nagrobkami”. Za cytowanymi słowami komunistycznego wojewody kryje się jeden z głównych powodów Tragedii Górnośląskiej – dążenie do państwa jednolitego narodowo. Dążenie oznaczające eliminację wszystkiego, co inne, odrębne, obce, a na użytek propagandy – bez względu na tożsamość ofiar – identyfikowane jako niemieckie.  VIII Marsz Pamięci Ofiar Tragedii Górnośląskiej pod bramę obozu Zgoda pokazał po raz kolejny, że choć komunistycznym władzom udało się zniszczyć groby ofiar, plan wymazania z naszej pamięci tego, co nie pasowało to ówczesnej wizji państwa i społeczeństwa zdecydowanie się nie powiódł. W ostatnią sobotę stycznia wyruszyliśmy jak co roku z katowickiego placu Wolności na świętochłowicką Zgodę. Towarzyszyli nam działacze innych górnośląskich stowarzyszeń, a także członkowie katowickiego oddziału Kolibra, których przedstawiciel zabrał głos podczas uroczystości pod obozową bramą, podobnie jak europoseł Marek Plura oraz przedstawiciel TSKN, Eugeniusz Nagel. Do marszu przyłączyła się również kilkuosobowa grupa działaczy Ruchu Narodowego. W tegorocznym Marszu oprócz flag górnośląskich powiewały także flagi polskie i niemieckie. Dzięki inicjatywom samorządowców, mediów, organizacji pozarządowych takich jak Ruch Autonomii Śląska, a także osób prywatnych rok 1945 stał się nieodłączną częścią pamięci Górnoślązaków. Pamięci o historii bolesnej, ale integrującej śląskie środowiska, ponieważ to pamięć jest najważniejszym z elementów budowania tożsamości. Podczas uroczystości pod bramą obozu Zgoda Jerzy Gorzelik mówił: „Przed kilkoma dniami, z okazji Dnia Pamięci o Holocauście, przed Bundestagiem przemawiała amerykańska pisarka żydowskiego pochodzenia Ruth Klüger. Była więźniarka obozu Gross-Rosen, której bliskich wymordowali niemieccy naziści. Pisarka wypowiedziała słowa, które odbiły się szerokim echem: „Zasłużyliście na uznanie świata”. To dowód, że zwycięzcami historii, są ci, którzy potrafią przepracować najcięższą nawet traumę, nazwać i wyznać najcięższe winy. Chcielibyśmy, by kiedyś w polskim Sejmie stanął potomek ofiar Tragedii Górnośląskiej lub pomordowanych i pozbawionych ojczyzny Mazurów, Warmiaków czy Słowińców i w atmosferze wzajemnego szacunku, z pełnym przekonaniem powiedział: „Zasłużyliście na uznanie”. Tego życzymy sobie i posłom w Warszawie.