Oświadczenie Zarządu RAŚ

2018-01-24T10:34:04+00:00 6 stycznia 2018|

Żaden sąd nie przekreśli istnienia powojennych polskich obozów koncentracyjnych – czytamy w oświadczeniu Zarządu Ruchu Autonomii Śląska z 6 stycznia 2017 r. w związku z wyrokiem sądu, który nakazał portalowi Newsweek.pl sprostowanie rzekomo fałszywych tez o systemie obozowym po drugiej wojnie światowej. Poniżej pełna treść oświadczenia.

Żaden sąd nie przekreśli istnienia powojennych polskich obozów koncentracyjnych

Oświadczenie Zarządu Ruchu Autonomii Śląska z 6 stycznia 2017 r.

Wyrokiem w historyczną prawdę

Wyrokiem sądu portal Newsweek.pl zobowiązany został do sprostowania rzekomo fałszywych tez, zawartych w tekście pani Pauli Szewczyk, stanowiącym omówienie książki Marka Łuszczyny „Mała zbrodnia”. Za niedopuszczalne uznano stosowanie określenia „polskie obozy koncentracyjne” w odniesieniu do miejsc odosobnienia i kaźni, zorganizowanych i administrowanych przez polskie władze w ostatnich miesiącach II wojny światowej oraz w okresie powojennym. Orzeczenie sądu jest kolejnym wyrazem patologii, toczącej polski wymiar sprawiedliwości.

Sądy przeciw Ślązakom

W grudniu 2013 roku Sąd Najwyższy, uchylając postanowienie Sądu Okręgowego w Opolu o rejestracji Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej, uznał swe prawo do rozstrzygania o tożsamości kilkuset tysięcy obywateli Rzeczypospolitej wbrew ich własnemu przekonaniu. Teraz sędziowie występują w roli ostatecznego autorytetu w dziedzinie historii, dekretując jedną narrację historyczną i wykluczając pozostałe. Jesteśmy świadkami wykorzystywania wymiaru sprawiedliwości w celu ustanowienia dyktatu jednej pamięci i zamknięcia ust tym, którzy reprezentują inny pogląd na najnowsze dzieje Polski. W tym wspólnotom mniejszościowym – Ślązakom, Niemcom, Ukraińcom, Łemkom i wielu innym ofiarom radykalnie nacjonalistycznej polityki, prowadzonej przez władze Polski Ludowej. Zamiast uczciwej debaty i rozliczenia z przeszłością, mamy do czynienia z dekretowaniem przez sąd jej fałszywego obrazu.

W służbie polityki historycznej czy prawa?

Dyspozycyjność sędziów wobec większości i podzielanych przez nią przekonań nie jest mniejszą ułomnością niż uległość wobec ministra sprawiedliwości. Wykorzystywanie swojej pozycji nie w celu obrony praw mniejszości, lecz ich ograniczania w imię dobrego samopoczucia większości, kłóci się z zasadami państwa prawa. Polskie sądy od lat odmawiały osobom deklarującym narodowość śląską możliwości zrzeszania się. Nie wywoływało to sprzeciwu ani niepokoju tych, którzy dziś występują w roli obrońców niezależności wymiaru sprawiedliwości. Obecnie sąd chce zabronić publicznego kultywowania pamięci wspólnot, które w imię budowy jednolitego narodowo państwa i społeczeństwa poddawane były represjom w okresie stalinowskim. Zamyka się przy tym usta także tym Polakom, którzy wykazują dość dojrzałości i wrażliwości, by uczciwie spojrzeć na polskie dzieje.

Śląska pamięć przetrwa

Wyrzekając się swego prawa do opowiadania własnej historii własnymi słowami, wspólnota skazuje się na utratę tożsamości, a zatem na niebyt. Nie zamierzamy podzielić losu społeczności, które w wyniku czystek etnicznych, przymusowej asymilacji i wymuszanej emigracji zniknęły z polskiej przestrzeni. W dniu 27 stycznia kolejnym marszem z Katowic pod obozową bramę w Świętochłowicach-Zgodzie przypomnimy o ofiarach polskich i sowieckich obozów koncentracyjnych na Górnym Śląsku. Naszej pamięci nie przekreśli żaden wyrok sądu.

Za Zarząd Ruchu Autonomii Śląska

[—] Jerzy Gorzelik

Więcej informacji o książce Marka Łuszczyny „Mała zbrodnia. Polskie obozy koncentracyjne”

Więcej informacji o wyroku sądu w artykule DoRzeczy.p: Przełomowy wyrok…

  • Wiesław T. Rowiński

    Żaden obu w okupowanej przez Niemców a później Rosjan nie był polski.W porównaniu do nie okupowanych niemieć i Rosji.
    Wolne Państwo Polskie nigdy nie zgodziłoby się na instalowani i akceptowane zbroniczych praktyk jak w przeciwieństwie do krajów których społeczństwa akceptowały i wybrały totalitarnych charakter władzy.
    Fakt że część społeczństwa wbrew Podziemnemu Państwu Polskiemu podigła zdradzeckim kolaborację nie może być świadectwem, że wolne Państwo Polskie akceptowało obozy prowadzone przez kolaborantów zainstalowanych przez okupantów Państwa Polskiego.

    • Marek Cholewa

      ???….moglby Pan jeszcze raz swoje mysli skrystalizowac ??…i spisac je w jezyku zrozumialym dla kazdego Slazaka i Polaka ?………bo nie bardzo wiem o co Panu chodzi ???

      • Wiesław T. Rowiński

        Przepraszam w pierwszym tekście nie włączyłem edycji .

    • Ruch Autonomii Śląska

      Obozy akceptowali zarówno przedwojenni ludowcy, jak i działacze socjalistyczni.

      • Polon

        Znaczenie ‚obóz koncentracyjny’ na nowo zdefiniowała II wojna. Sady nie tylko w Polsce ale i w Niemczech , gdziekolwiek , nie maja wątpliwości ze zrozumieniem tego faktu, RAS też nie powinien mieć.

    • Krzysztof Kopeć

      Szanowny panie. Wybaczy pan ale ciśnie mi się na usta pytanie: „Jesteś głupi, czy z PiSu?”.

    • Ewa Rotter-Płóciennikowa

      obawiam się, że Pan nie tylko nie zgłębił historii Polski i Śląska , ale równie pobieżnie potraktował lekcje z języka polskiego. Bredzić każdy może…

      • Polon

        Czy ‚bredzenie’ jest jednym argumentem , który przychodzi Pani do głowy?

  • Irek Schnitzer

    Wiesław T. Rowiński – czyli zgodnie z pana teorią obzy koncentracyjne prowadzili Kransoludki i to te ze „złych bajek”, bo idąc dalej tropem Pana myslenia sa polskie Krasnoludki sa tylko z DObrej Zmiany i Krasnoludki wyklęte ? z dobrych bajek :)))

    • Polon

      Panie Irku – obozy koncentracyjne prowadzili Niemcy, rzad polski mamy od 1989 r., ‚obzy’ prowadzili komuniści. Fałszywe fakty prowadza do fałszywych konkluzji.

      Komuniści palili gorącym żelazem wszystkich odstających od ich wizji – w tym polskich żołnierzy, księży, inteligencję etc. etc. , po prostu wszystkich ‚niepasujących’ do ich wizji. Także – żołnierzy hitlera, volksdeutchow etc. Skala zbrodni niemieckich była potworna, gilotyna komunistyczna wrzucała jak leci do jednego worka wszystkich którzy ich zdaniem mieli coś z tym wspólnego i prześladowali na ślepo. Wszyscy Polacy dzieli ten sam los, także na Śląsku, Mazowszu, Wielkopolsce, Mazurach … po prostu wszędzie było tak samo.